Na naszej drodze życia spotykamy osoby, które coś w nas otwierają.
Uczą nas patrzeć głębiej.
Pomagają rozplątać to, czego same jeszcze nie widzimy.
I to jest ważna część drogi.
Ale z czasem coś zaczyna się zmieniać.
To, co kiedyś było dla nas oparciem, przestaje wystarczać.
Nie dlatego, że ktoś zawiódł.
Raczej dlatego, że życie okazuje się większe niż jakikolwiek autorytet z zewnątrz.
I wtedy zaczyna się coś bardzo ważnego.
Powrót do własnego wewnętrznego odniesienia.
Nie odrzucenie wszystkiego, co było wcześniej.
Raczej wzięcie z tego, co naprawdę nasze.
I pójście dalej.
Bardziej osadzoną w sobie.
Z miłością,
Marta