Coraz częściej spotykam na swojej drodze kobiety
wrażliwe i bardzo świadome.
wrażliwe i bardzo świadome.
Kobiety, które przeszły już długą drogę rozwoju.
Były na wielu kursach, warsztatach, w różnych procesach.
I choć wiele z tej drogi było ważne,
w pewnym momencie pojawia się w nich zmęczenie.
Zmęczenie ciągłym naprawianiem siebie.
Szukaniem kolejnych odpowiedzi.
Jakby coś w środku zaczynało cicho mówić:
już dość.
I wtedy zaczyna wyłaniać się coś innego.
Gotowość, by zamiast kolejnych metod i treści z zewnątrz,
po prostu wracać do prawdziwego kontaktu z sobą.
po prostu wracać do prawdziwego kontaktu z sobą.
Do zatrzymania.
Do ciszy pomiędzy.
Do prostoty.
Do prawdy życia w sobie.
Z miłością,
Marta